Myślę, że żona zdawała sobie sprawę z zagrożenia już dużo wcześniej, zanim nabyłem kangoosię
A tak na serio to mam bardzo liberalną żonę i zaakceptowała od razu nową członkinię rodziny
Sądzę, że na dzień dzisiejszy kocha ją na takim samym poziomie jak ja

...bo kto by ją tak wygodnie przewiózł razem z córeczką, pieskie, wózkiem, torbami... i setką innych bambetli
